- Logo -

Główna | O nas | Ekwipunek | Księga gości | Linki | |

Szwajcaria 2016
 
Droga św.Jakuba
 
Europa 2010-11
 
Francja 2010
 
Szwecja 2009
 
Rumunia 2008
 
Dania - Niemcy 2007
 
Rugia 2007
 
Kaszuby 2006
 
Pomorze 2005
 
Szlak Cystersów 2004
 
Maroko 2003
 
Polska wsch. 2002
 
Hiszpania 2001
 
Skandynawia 1999
 
Węgry 1998
 
Nordkapp 1997
 
Dziennik
Zdjęcia z etapu Budapeszt-Zagrzeb. 22 września-4 października

Dzieci drogi w trakcie zabawy z piecuchem domowym, Adamem.
Biwakowanie, najwyraźniej, podnosi tolerancje na temperaturę powietrza.
W tle nasz znajomy Laszlo, u którego gościliśmy 2 dni.



Pożegnanie z Dunajem. Ostatnia przeprawa przez rzekę. Kasjer nas oszukał, bo policzył za Janka. Po zejściu z promu, zobaczyliśmy cennik na tablicy. Zanim się doliczyliśmy, prom już był na drugiej stronie. Z ostatnim kursem. Polak, Węgier ... Gapowe trzeba płacić.



Nie tylko w Kołobrzegu zalewa ścieżki rowerowe. I nie tylko w Kołobrzegu, nikt z tym nic nie robi. Ścieżka ma 6 km długości. Zalane przejście było w połowie trasy. Przy wjeździe na ścieżkę, zero informacji, że jest nieprzejezdna. Od 2 miesięcy!!! Jak się później dowiedzieliśmy.



Spacer bo Balatonfured. Miejscowość wypoczynkowa nad Balatonem. Najstarsze i najbardziej znane uzdrowisko na Węgrzech. Kwater prywatnych nie da się policzyć, tak jak knajp i barów.
Na promenadzie nikt nie handluje gaciami, ręcznikami czy chińską tandetą.
Czyżby u Madziarów nie było handlarzy...rodem z Kołobrzegu? Hmmm...



Koszmar taty rowerzysty. Ciągotki syna do motocykla. O Mariannie już nie wspomnę.
Dzieci, litości!!!



Przeprawa promowa przez Balaton. Patrząc chłodnym okiem laika żeglarza, Balaton jest w sumie wielką kałużą z monotonną linią brzegową. Jachtów za to setki. Nie rozumiem.
Prawdopodobnie, nie słyszeli o Mazurach.



Rezerwat i ośrodek ratowania bawołów z Puszty Węgierskiej. Ciekawa ścieżka dydaktyczna oraz kilkanaście świetnie zrobionych tablic. Języki obce niewymagane.
Może warto powielić pomysł u naszych Żubrów.



Tradycyjna zabudowa puszty. W takiej chacie mieszkał typowy czikosz.
Na Węgrzech, gość od krówek ma własną nazwę, od koni, świnek, owiec też.
Laszlo nam tłumaczył, ale, kto to spamięta.



Janek i Marianna podczas przedstawienia teatralnego w chorwackim przedszkolu.
Teatrzyk jednego aktora. Spektakl o przepisach ruchu drogowego w myśl zasady: Uczyć-Bawiąc.
Pan aktor zajechał wypasionym Audi. Musi nieźle kasować za taki występ.
Szkoda, że nie zabrałem ze sobą akordeonu. Wrócilibyśmy z wyprawy wypasionym Audi.



Nikt nie uwierzy w tę opowieść. Jechaliśmy do Zagrzebia. Bez fajnych perspektyw na spanie w stolicy. Podczas przerwy na placu zabaw, podszedł do nas Martin, Chorwat, elektryk. Był zafascynowany naszym pomysłem na wakacje, do tego stopnia, że zaproponował nam nocleg u siebie w domu. Ja, widząc podróżników przy kołobrzeskim ratuszu, robię to samo.
Zapraszam ich do siebie.
Ciekawostką może być fakt, że Martin jest abstynentem, choć jego rodzina ma winnice i produkują wino o nazwie Grasevina obitelj Fabek.
Co więcej, u Martina świętowaliśmy 3 urodziny Marianny.

by ostojan 2010