- Logo -

Główna | O nas | Ekwipunek | Księga gości | Linki | |

Szwajcaria 2016
 
Droga św.Jakuba
 
Europa 2010-11
 
Francja 2010
 
Szwecja 2009
 
Rumunia 2008
 
Dania - Niemcy 2007
 
Rugia 2007
 
Kaszuby 2006
 
Pomorze 2005
 
Szlak Cystersów 2004
 
Maroko 2003
 
Polska wsch. 2002
 
Hiszpania 2001
 
Skandynawia 1999
 
Węgry 1998
 
Nordkapp 1997
 
Dziennik
Etap Zagrzeb-Lublana-Wenecja.
04-20 października 2010.



Słowenia zaskoczyła nas niesamowicie. Nie wiedzieliśmy zbyt dużo o tym kraju, bo w Polsce nie cieszy się popularnością, jako kierunek turystyczny.
A szkoda. Czyste, zadbane wioski oraz spokój ducha spotykanych osób, szybko nadały ton naszemu pobytowi w tym małym kraju.


Ze względu na góry, wybraliśmy wariant jechania wzdłuż rzek. To był strzał w 10-tkę.
Dolina Drawy i Sawy to trasy dla rowerzystów z większym bagażem.


W drodze na lokalne wybory. Bole i Kaja gościli nas przez 5 dni. Poznaliśmy ich całą rodzinę oraz przyjaciół. Życie w małej mieścinie na Słowenii prawie niczym nie różni się tego w Polsce, z jednym wyjątkiem. Ten wyjątek wymaga oddzielnego linka, który zamieszczamy poniżej.

Winobranie 2010. Litija. Słowenia.




Najsłynniejsza słoweńska jaskinia; Postojna.
Postojnska jama po ichniemu - blisko 20 km podziemnych sal i korytarzy.
Dla nas zbyt dużo turystów w jednym miejscu, o jednej godzinie.
W folderze chwalą się, że latem przerób dochodzi do 5 tys. osób.
Każdy rekord jest do pobicia. Życzymy powodzenia.


Słoweńskie przedszkola do złudzenia przypominają polskie placówki.
Dzieci wiadomo, że wszędzie wesołe i zasmarkane.
Przykro było słuchać, że polska przedszkolna paranoja jest obecna w innych ex-demoludach.
Nie masz znajomości w urzędzie albo rodzica na stołku, to płać za prywatne, rodzicu kochany.


Ciągnie wilka do tablicy. Wizyta w Zespole Szkół.
Słoweńcy też maja durne nazwy dla szkół i instytucji.
Zaprezentowaliśmy licealistom zdjęcia Kołobrzegu, pogadaliśmy o maturach i wagarach.
Po dzwonku, jakoś dziwnie cicho na korytarzach, a Belfeder jak w Koperniku.
Kawa, ciacho, Jak oni śpiewają, Taniec z gwiazdami itp, itd.


Park Narodowy Tryglav. Miejscowość Bled i klasztor na wyspie.
Ładna okolica do zwiedzania poza sezonem.
Polecamy wycieczki piesze, bo na rower to zbyt stromy rewir.


Mazury na reklamach w samym sercu Lublany.
Ukłon w stronę pomysłodawcy. 10 malowniczych fotosów i nietuzinkowe teksty robią wrażenie.


Lublana w gwarze to Białe Miasto. Jak na stolicę państwa bardzo ciche i spokojne.
Polecamy kafejki nad rzeką, park miejski oraz wzgórze zamkowe.


Te majestatyczne smoki to symbol stolicy Słowenii.
Takie tam banialuki dla turystów jak w Krakowie o smoku wawelskim.


Lido di Jesolo, Włochy.
Długo wyczekiwana plaża i upragnione słońce.
Zrobić z synem latawiec z namiotu.
Bezcenne.


Pałac Dożów. Wenecja.
Tłumy, remonty, przepychanki i tandeta na straganach.
Nic to. I tak warto zobaczyć to cudne miasto na wodzie.
Latem kanały strasznie śmierdzą, więc maj i październik to dobry okres na zwiedzanie.


Maska wenecka. Cena też.


Komentarz raczej zbędny.

by ostojan 2010