- Logo -

Główna | O nas | Ekwipunek | Księga gości | Linki | |

Szwajcaria 2016
 
Droga św.Jakuba
 
Europa 2010-11
 
Francja 2010
 
Szwecja 2009
 
Rumunia 2008
 
Dania - Niemcy 2007
 
Rugia 2007
 
Kaszuby 2006
 
Pomorze 2005
 
Szlak Cystersów 2004
 
Maroko 2003
 
Polska wsch. 2002
 
Hiszpania 2001
 
Skandynawia 1999
 
Węgry 1998
 
Nordkapp 1997
 
Dziennik
Jeden dzień z życia na rowerowych wakacjach.

Dostaliśmy maila od znajomego, z nietypową prośbą.

Cytujemy treść maila:

Siema,

gratuluję, że tak daleko już dotarliście . Szkoda, że tak mało zdjęć umieszczacie na stronce, bo nie bardzo mam jak sobie wyobrazić jak Wasza trasa na co dzień wygląda. Może udałoby się Wam jakiś mały reportażyk na temat jednego dnia podróży skomponować z fotek? Np. jak wygląda pobudka, poranny szczoch (klocek niekoniecznie), śniadanko, jazda na trasie itd aż do wieczora...

Potraktowaliśmy sprawę poważnie i niezwłocznie zamieszczamy ramowy rozkład zajęć.
Oczywiście atrakcje na trasie zmieniają się każdego dnia, ale czas wykonywania czynności jest codziennie podobny. Pedałujemy od 40 do 55 km dziennie.

Życzymy miłej lektury.

Wszelkie prawa niezastrzeżone.


Pobudka pomiędzy 7:30 a 8:00.


Poranna toaleta. Zapomniałem przestawić zegar na czas zimowy.
Prawidłowa godzina to 08:15


Mleko. Mania pije pierwsza rano, Janek wieczorem. Mamy tylko jedną butelkę.


Namiotowy plac zabaw.


Po złożeniu namiotu jemy śniadanie.
Zegar już w czasie rzeczywistym, czyli zimowym.


Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda...


Atrakacja dnia; obszar prastarych gajów oliwnych.


W połowie trasy robimy długą przerwę na plaży lub placu zabaw.


Lunch.


Atrakcji dnia ciąg dalszy.


Przed zmrokiem przybywamy na miejsce noclegu. Mamy 2 opcje: najczęściej śpimy pod namiotem, jednak czasami nocujemy u ludzi pozytywnie zakręconych.


Penetrowanie nowego terenu.


Miejsce musi uzyskać autoryzację ekipy rowerowych wakacji.
Zaraz po tym instalujemy się na nocleg.


O 19:00 dobranocka.
Jeżeli jesteśmy pod namiotem, czytamy lub katujemy bajki z netbooka.


Przygotowania do kolacji.


Nacinanie kasztanów. Będzie to deser z grilla po kolacji.


Kolacja wielodaniowa. Najpierw antipasti, czyli przystawki na zimno.
Na pierwsze danie szef kuchni poleca zupę rybną serwowaną w dwóch turach.
Najpierw podaje się wywar z makaronem, potem rybę z warzywami.
Pod namiotem też jemy ciepłą kolację: makaron lub ryż z sosem, kurczak z rożna lub pizza.
Kanapki na wieczór to ostateczność.


Zupa rybna okazała się początkiem wielkiej biesiady. Czas wrzucić coś na ruszt.
Włosi późno jedzą kolację.
Nasz rodzinny dietetyk da nam reprymendę.


Dzieci już śpią. Koniec ostrego dyżuru. Show time!!!


W Polsce już cisza nocna, a tu impreza dopiero nabiera rozmachu.


Volare, oooo oooooo, cantare oł łoł łoł łoł....


O północy wszyscy grzecznie kończą zabawę. Towarzystwo wraca do domów.
Pod namiotem, kiedy dzieci już śpią, analizujemy przewodnik i ustalamy trasę na dzień następny. Jeżeli jest zasięg uzupełniamy naszą stronę internetową.
Jak wspomniałem wyżej, jest to ramowy program dnia naszej wyprawy.
Zmieniają się tylko atrakcje, które czasami przerastają naszą wyobraźnię.


Po wyczerpującym dniu, czas iść spać. W końcu jutro od 7:30 ostry dyżur.

by ostojan 2010