- Logo -

Główna | O nas | Ekwipunek | Księga gości | Linki | |

Szwajcaria 2016
 
Droga św.Jakuba
 
Europa 2010-11
 
Francja 2010
 
Szwecja 2009
 
Rumunia 2008
 
Dania - Niemcy 2007
 
Rugia 2007
 
Kaszuby 2006
 
Pomorze 2005
 
Szlak Cystersów 2004
 
Maroko 2003
 
Polska wsch. 2002
 
Hiszpania 2001
 
Skandynawia 1999
 
Węgry 1998
 
Nordkapp 1997
 
Wyprawa

VII 1998 Polska - Słowacja - Węgry

Pierwsza wspólna wyprawa rowerowa.

Z Kołobrzegu do Krynicy transport pociągiem. Dalej już cała trasa rowerami: Krynica - Presov – Kosice – Eger – Kecskemet – Paks –Keszthely – dookoła Balatonu – Budapeszt – Esztergom – Banska Bystrica – Rabka-Zdrój – żywiec – Wieliczka - Kraków. Pierwszy solidny rower trekingowy na kredyt i ruszamy.

Krajobraz Węgier często zaskakuje rozmaitością. Po pierwszym wymagającym górzystym odcinku pokonanym z mozołem w totalnej spiekocie słońca postanowiliśmy się schłodzić fundując sobie wycieczkę po największym w Europie Środkowej zespole jaskiń krasowych w Aggtelek. Potem wjechaliśmy rowerami w deszczu na najwyższy szczyt Węgier - Kékes (1015 m n.p.m.) znajdujący się w karpackim paśmie Mátra. Nie mogliśmy ominąć słynnych regionów winiarskich Pogórza Tokaju i Egeru z plantacjami winorośli i wykutymi w skałach piwnicami, w których rozkoszowaliśmy się smakiem i aromatem produkowanych win. Wywarł na nas niezapomniane wrażenie rozległy, płaski, porośnięty wysokimi trawami i zawsze wietrzny krajobraz Wielkiej Niziny Węgierskiej z pierwotnymi stepami, zwanymi puszta, oraz należący do nich Park Narodowy Hortobágy między Miszkolcem a Debreczynem, gdzie przeżyliśmy porządną burzę w szczerym polu. Potem objechaliśmy dookoła największe ciepłe jezioro Europy Środkowej – Balaton, od południowego brzegu usiane piaszczystymi plażami, płytkimi kąpieliskami i licznymi kempingami, natomiast od północy teren zupełnie dziki, zarośnięty, niedostępny z groźnymi powulkanicznymi stożkami.

Obowiązkowym punktem programu była stolica kraju - Budapeszt, \"Perła Dunaju\" wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, gdzie podziwialiśmy panoramę budańską Budapesztu, obejmującą Wzgórze Zamkowe z pałacem królewskim i kościołem Macieja oraz Wzgórze Gellérta z Cytadelą; Aleję im. Andrassyiego i niesamowitą architekturę gmachu Parlamentu węgierskiego. Swoistą panoramę miasta stanowi rzeka Dunaj poprzecinana licznymi mostami. Zarówno w stolicy jak i na trasie do woli korzystaliśmy z szerokiej oferty basenów i źródeł termalnych z wodami o właściwościach leczniczych (których jest na Węgrzech ok. 1300). Doskwierający upał zmuszał nas do długich przerw w ciągu dnia. Jechaliśmy więc najczęściej do godziny 12.00, po czym chowaliśmy się w cieniu lub wylegiwaliśmy na słońcu do godz. 16.00 i dopiero po południu wsiadaliśmy na rower aby dotrzeć na kolejny nocleg. W większości nocowaliśmy na dziko ewentualnie na kempingach, czasami prosiliśmy lokalnych mieszkańców o skrawek ogródka.



Zdjęcia






















by ostojan 2010